Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siudmak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siudmak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 listopada 2010


Gdybyś tylko mógł być przy mnie, gdy zaczynam tracić nadzieję... gdybyś mógł ratować ją, gdy wycieka  tchórzliwie szarpanymi dziurami w sercu.
Na pewno nie pozwoliłbyś, by wątpliwości wielkie jak grochy żłobiły szare bruzdy w moich policzkach.
Uwierzyłabym, że mogę żyć inaczej. Że mogę cię kochać, kiedy tylko chcę.



Obraz: Wojciech Siudmak

piątek, 21 maja 2010

suicide is painless


We had fun, but there's nowhere to go.
No directions, we're here on our own.
Came from heaven, we're down on the ground.
No more dreams, we have swallowed them all.
We had fun but we're pushed to the floor.
Nothing left - we will always want more.
Feeling colder, it's hard to move on.
Bitter taste of the passion long gone.
We're shivering our way to sleep,
We're falling deep in crystal seas.
We waste our lives to chase a dream,
We burned the path to what is real.
Let's give us a try !
[...]


One last trip makes us want to go back to the place that we belong!
Cause there ain't no way to tackle the pain from the crash of coming down.



w malignie non stop kolor wystukuję chaotyczny kod
by poskładać roztrzęsione sekundy w zorganizowany ciąg
nanizać połamane dni na uregulowane koryto życia
zbudować podstawową komórkę

ale każda ścieżka bez odwrotu a wybór pozorny
to nie ja zaśmieję się ostatnia

ene due
suicide is painless


Obraz: Wojciech Siudmak