poniedziałek, 20 kwietnia 2009

to dla ciebie byłam poetką -
oczy mi błękitniały
byłam dotykiem -
uwerturą dwojga
kocem twoich ramion otulona
w przepaść nocy niestraszną
chciałam biec
oddechem przerywanym
twój profil wdychać tęczówkami
ciebie rzęsami uśpić
z tobą świt witać
twoich słów echem być
czas minął -
wypadłeś mi z dłoni
zrudziałym milczeniem
ucieczką dłoni
przepraszającą niepewnością w oczach
więc ja
odchodzę
w coraz chłodniejszym płaszczu jesieni
ale ty wiesz moje niebo na zawsze tylko tobie
Nikomu

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz